26 sie 2013 / BBC /

Światło dla biednych

W 2002 roku mieszkający w Uberaba w Brazylii, Alfredo Moser szukał sposobu, żeby oświetlić swój warsztat podczas jednej z częstych w jego mieście awarii światła. Złota rączka szybko wpadł na genialny pomysł. W suficie wywiercił dziurę i włożył do niej butelkę wypełnioną wodą. To wystarczyło, żeby konstrukcja skupiała promienie słoneczne z góry i oddawała światło wprost do pomieszczenia, niczym żarówka. Wynalazek Brazylijczyka produkuje światło odpowiadające mocy 40-60 watów – to więcej niż emitują niektóre żarówki. Moser radzi jednak, żeby do butelki z wodą, dodać wybielacz, co zapobiegnie narastaniu pleśni, a taka żarówka będzie działać aż pięć lat

"To boskie światło,” powiedział BBC skromny wynalazca.“Bóg dał słońce nam wszystkim, więc i światło powinno być dla wszystkich. Pomaga oszczędzać pieniądze każdemu. Nie porazi prądem i nic nie kosztuje."

Po tym jak wyjawił swój magiczny przepis, Moser umieścił lampę w domu sąsiada, a także w lokalnym supermarkecie. Choć pobiera kilka dolarów za instalację, wzbogacenie się na wynalazku nigdy nie było zamiarem mechanika. Moser nadal jeździ samochodem z 1974 roku i mieszka z żoną w skromnym domku. Brazylijczyk jest jednak bardzo dumny, że jego światło daje innym trochę nadziei.

"Jeden znajomy, który zainstalował w swoim domu nasze światło, w ciągu miesiąca zaoszczędził wystarczająco dużo pieniędzy, żeby mieć na wyprawkę dla dziecka, które miało przyjść na świat. Wyobrażacie to sobie?,” pochwalił się wynalazca.

W wielu częściach rozwijającego się świata, elektryczność w dalszym ciągu jest nieosiągalna lub zbyt droga dla biednych. Brak oświetlenia to problem dotyczący szczególnie obszarów wiejskich i zbyt gęsto zabudowanych miejskich slumsów, gdzie ludzie żyją w półmroku nawet w ciągu dnia, bo do większości pomieszczeń nie dociera światło słoneczne.

Po 11 latach od wynalezienia lampy-butelki, jej sława dotarła również do dyrektora organizacji MyShelter Foundation z Filipin, Illaca Angelo Diaza. To za jego sprawą ruszył projekt Liter of Light, który do tej pory w samych Filipinach pomógł zainstalować lampy w około 140 tysiącach domostw. Fundacja MyShelter pomaga ubogim budować domy z wykorzystaniem zrównoważonych produktów takich jak bambus, opony czy papier. Plastikowe butelki wypełnione mułem ludzie z MyShelter stosowali do tej pory do budowy ścian domów, a wypełnione wodą miały imitować okna.

Choć żarówka Mosera nie działa w nocy i nie magazynuje energii, to Diaz jest przekonany, że ma ona duży potencjał.

„Alfredo Moser zmienił na zawsze życie wielu ludzi. Nie wiem, czy dostanie za to Nagrodę Nobla, ale chcę, żeby wiedział, że ludzie podziwiają to, co zrobił – powiedział dyrektor.

Szacuje się, że w przyszłym roku wynalazek Brazylijczyka pomoże rozjaśnić życie co najmniej milionom ludzi – w ich domach, szkołach oraz sklepach. Idea przyjęła się do tej pory w co najmniej 16 krajach. Oprócz Filipin z solarnej żarówki z butelki korzystają również w Indiach, Bangladeszu, Tanzanii, Argentynie i na Fidżi

Wiele źródeł podaje, że jego autorami są studenci prestiżowej amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology (MIT), ale jako pierwszy wymyślił to Alfredo Moser, studenci udoskonalili jedynie butelkową żarówkę.

Góra
Komentarze
Brak komentarzy, podziel się swoją opinią jako pierwszy....
Katalog Firm
Realizacje firm

Kalendarium